Hej :)
Dawno nie pisałam, więc uznałam, że dość tej przerwy... :) Co u mnie i moich miśków kochanych???? W sumie to za wiele się nie zmieniło, chociaż.... Jeżeli martwiliście się kiedyś o to, że chcielibyście mieć prosiaczka, ale niestety macie już kota, to na moim przykładzie pokażę wam, że to nie jest takie straszne jak się wydaje ;)) otóż ostatnio wpadłam na pomysł (no dobra moja mama wpadła -_-) żeby otworzyć tak jakby jedną ściankę klatki, no wiecie, tak ją odgiąć do góry, niestety nie potrafię wam tego wytłumaczyć ;(( W każdym razie chodzi o to, że świnki mogą wyjść z klatki kiedy dusza zapragnie i chodzić sobie swobodnie po mieszkaniu :D Jest to moim zdaniem świetne rozwiązanie, ale trzeba pamiętać, że otwartej klatki nie należy zostawiać na noc ;D Co na to moje koty???? Podchodzą do świnek, kiedy te wesoło biegają po pokojach, po czym odskakują wystraszone, gdy świneczki próbują je powąchać :D Chyba powinno być na odwrót, no nie? ;D Co prawda zdarza się, że koty biegają za świnkami próbując na nie "zapolować", ale mogę przysiąc, że prosiakom nie stała się jeszcze nigdy najmniejsza krzywda :) Więc to na tyle jeżeli chodzi o historyjki, a teraz coś o wiośnie i świętach...
Po pierwsze mam do was pytanie : Jaka jest u was pogoda?? Bo u mnie jest nawet ciepło, tak kilkanaście stopni :) Jeżeli podtrzymujecie tradycję dostawania prezentów od zajączka, to co dostaliście? Ja pojechałam na dwa dni do hotelu Faltom w Gdyni **** , ale z tym też wiąże się inna historia, której nie mam zamiaru wam opowiadać .. Czy pieczecie sami jakieś ciasta??? Ja w tym roku upiekłam babeczki i babkę wielkanocną ;) Jakie są wasze ulubione potrawy wielkanocne?
No dobra, koniec pytań, mam nadzieję, że ktoś na nie odpowie :)
To pa pa! ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz